środa, 18 grudnia 2013

Po I Cyklu

Podsumowując Cykl I w PuSZczy, ciężko nam było wskazać jednego zwycięzcę, więc jest ich dwóch - SZ 53 Szerszeń oraz SZ 93 Wilk. Gratulujemy!

Jednocześnie jest już klasyfikacja po I Cyklu Wielkiej Gry Eurojamowej:

Nurt męski - ranking

  1. Zastęp Eskulap (1. Płońska FSE): 288 (powstał na bazie SZ 57 Puchacz)
  2. Zastęp Bocian (1 Nowosądecka): 270 (powstał na bazie SZ 63 Zaskroniec)
  3. Zastęp Puchacz (1 Nowosądecka): 266 (powstał na bazie SZ 63 Zaskroniec)
  4. Zastęp Dzik (1. Ząbkowska FSE): 261
  5. Zastęp Świstak (9. Warszawska FSE): 241 (powstał na bazie SZ 26 Łoś)
  6. Zastęp Łoś (9. Warszawska FSE): 232 (zaczynał jako SZ 26 Łoś!!)
  7. Zastęp Leopard (3. Radomska FSE): 229
  8. Zastęp Bocian (7. Warszawska FSE): 218 (zaczynał jako SZ 70 Bocian!!)
  9. Zastęp Borsuk (7. Warszawska FSE): 218 (powstał na bazie SZ 33 Bóbr)
  10. Zastęp Nietoperz (5. Lubelska FSE): 217
  11. Zastęp Batalion (9. Warszawska FSE): 206 (powstał na bazie SZ 26 Łoś)
  12. Zastęp SZ 53 Szerszeń206
  13. Zastęp Jastrząb (9. Warszawska FSE): 199 (powstał na bazie SZ 26 Łoś)
  14. Zastęp Lis (5. Lubelska FSE): 196
  15. Zastęp Tygrys (3. Skarżyska FSE): 195
  16. Zastęp Łasica (1. Opolska FSE): 189 (zaczynał jako SZ 52 Łasica!!)
  17. Zastęp SZ 93 Wilk: 189
  18. Zastęp Rosomak (5. Lubelska FSE): 184
  19. Zastęp świstak (1. Ząbkowska FSE): 181
  20. Zastęp Zaskroniec (1 Nowosądecka): 173 (zaczynał jako SZ 63 Zaskroniec!!)
  21. ..... (24. Zastęp SZ 109 Jeleń161 32.Zastęp SZ 110 Bóbr135 38.Zastęp SZ 107 Raniuszek113) 
Tak więc - w pierwszej 20-ce - 6 zastępów wywodzących się bezpośrednio z PuSZczy, 7 kolejnych powstało po tym, jak przeszły z PuSZczy do powstającej drużyny. Bez Krzysia Jankowskiego, Krzysia Roguli, Maćka Zagrajka, czy Pawła Bałdygi - tych zastępów by nie było. BRAWO!!!

Co w zastępach słychać?

Chojnice: W Nieżychowicach co roku Arka dziadek w swojej firmie "TadMar", organizuje mikołajki dla pracowników. Arka mama zaproponowała nam prowadzenie zabaw, więc się zgodziliśmy. Nasze zabawy trwaly 2-3 godziny, każdego zwycięzce nagradzaliśmy. Później przyszedł Mikołaj i dawał prezenty. Każdy musiał coś zaprezentować. Nam kazano robić pompki:D. Na koniec Arka dziadek nam podziękował :)

Tobiasz, zastępowy SZ 53 Szerszeń

zbiórka SZ 109 Jeleń
Osiek: na zbiórce byliśmy w lesie, tam zrobiliśmy spaghetti (było dobre i nic nie zostało), graliśmy w bawarski traktor, rozmawialiśmy o różnych rzeczach, np. o zimowisku, rozmawialiśmy kulturalnie ze wściekłym sąsiadem, panem C., po zbiórce opowiadaliśmy Mateuszowi o skautingu, ale on już wszystko wiedział. Powiedział, że już umie węzły, podobno z Piotrkiem się spotkali i uczyli się węzłów z książeczki "Na mój honor", a Piotrek chce, żebym mu już zaliczał podpunkty na Przyrzeczenie. Ci dwaj zadziwiają mnie!

Rafał, zastępowy SZ 107 Raniuszek

Przyłęki: Podczas zbiórki udało nam się przygotować posiłek dla gospodarzy oraz gości w warunkach domowych: zupę cebulową i makaron z mięsem oraz sosem pomidorowym. Odbyliśmy także wędrówkę z Przyłęk do Zielonki.

Michał, zastępowy SZ Kuna

W dniach 30 listopada - 1 grudnia, odbyło się Forum Młodych 2013. Forum Młodych, organizowane już po raz dziewiąty od 2003 r., to cykl wykładów połączony z zabawą andrzejkową, adresowany do młodzieży licealnej oraz studenckiej, jak również wszystkich młodych duchem. Wydarzenie gromadzi co roku skautowych animatorów lokalnych wspólnot wychowawczych, lecz jest otwarte także dla ludzi niezrzeszonych w Skautach Europy. Celem konferencji jest poszerzenie horyzontów intelektualnych oraz duchowych uczestników, motywowanie do rozwoju osobistego, zachęcenie do służby na rzecz wspólnoty społecznej, promowanie patriotyzmu i dobrych życiowych wzorców oraz postaw. Forum Młodych ma pomóc młodym ludziom w dokonaniu życiowych wyborów, które uwzględniać będą zarówno ambitne cele osobiste, jak i dobro wspólne. (Z Torunia byli: Kasia, Oliwia, Dominika, Jasiek, Łukasz, Kuba, Szymon i Rafał).
W tym roku miejscem spotkania był gmach główny Politechniki Warszawskiej. Jak zawsze dopisali ciekawi goście, którzy poruszyli wiele ważnych tematów, dotyczących kształtowania własnego życia oraz rozumienia otaczającego świata. W spotkaniu wzięło udział około sześćset osób. Do tej liczby należy dodać 1600 osób, które uczestniczyło w Forum za pośrednictwem internetu (w tym roku, po raz pierwszy, Forum Młodych można było oglądać na żywo za pośrednictwem tego medium). Wykłady są nadal dostępne tutaj.
Spotkanie rozpoczęło się od mszy świętej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela.
Cykl konferencji zaczął wykład Mateusza Morawieckiego pt.: „Stery życia zawodowego", w którym prezes Banku Zachodniego WBK, jednego z największych polskich banków, opowiadał nie tylko o tym, jak pracować nad swoim rozwojem osobistym, ale również dlaczego ważna jest troska o Ojczyznę i dobro wspólne. Podczas kolejnego wykładu siostra Michaela Pawlik dzieliła się swoim doświadczeniem pracy w Indiach i tym, jak unikalne i piękne jest chrześcijaństwo, z którego zasad płynie poczucie godności i równości wszystkich ludzi, czego nie ma w hinduizmie.
Popołudniowa część pierwszego dnia Forum rozpoczęła się od świadectwa Tima Guénarda, który opowiedział o swojej niełatwej drodze życia i odnalezieniu na niej Boga. Tim Guénard był gościem, zastępującym prof. Witolda Kieżuna, który z powodu hospitalizacji był zmuszony odmówić udziału w Konferencji. Kolejnym gościem był Damian Żurawski, który dzielił się swoim doświadczeniem organizowania teatru ewangelizacyjnego, podróży na rowerze z Rzymu do Pekinu oraz projekcie realizacji serialu oraz zachęcał do maksymalnego wykorzystania z daru, jaki otrzymaliśmy od Boga. Sobotni cykl konferencji zakończył Tadeusz Płużański (historyk, dziennikarz, autor książek o nierozliczonych zbrodniach komunistycznych), który mówił o losach Żołnierzy Wyklętych i o tym, dlaczego powinniśmy mieć ich w pamięci.
Wieczorem uczestnicy Forum wzięli udział w zabawie, której tematem przewodnim było „Wesele" Wyspiańskiego. Przebrani na ludowo czy inteligencko, tańczyli w rytm tradycyjnych tańców polskich przy akompaniamencie Kapeli Brodów. Z pewnością taka forma zabawy była nie lada wezwaniem, bo taniec w rytmie oberka czy krakowiaka wymaga wielu sił, ale przynosi też wiele radości.
Niedziela rozpoczęła się również mszą świętą w kościele Najświętszego Zbawiciela, którą uświetniła oprawa chóru i orkiestry Skautów Europy. Tego dnia uczestnicy Forum wzięli udział jeszcze w dwóch konferencjach. Podczas pierwszej z nich Gabriele Kuby (niemiecka socjolog) mówiła o zagrożeniu seksualizacji najmłodszych, o spustoszeniach, jakie przyniosła rewolucja seksualna oraz nadziei na zmianę zgubnych tendencji, jaką pokłada w młodym pokoleniu. W drugiej konferencji Anna i Janusz Wardakowie mówili o tym, jak dobrze przygotować się do przeżywania miłości małżeńskiej i dzielili się radością z licznego potomstwa (spodziewają się dziewiątego dziecka).
Forum zakończył apel, podczas którego uczestnicy podziękowali organizatorom za wysiłek i trud włożony w organizację Forum Młodych 2013. Warto zaznaczyć, że jednym z uczestników Forum był ks. Marian Sedlaczek – syn Stanisława Sedlaczka, jednego z założycieli harcerstwa, Harcmistrza Rzeczypospolitej, pierwszego naczelnika Harcerstwa Polskiego (Hufców Polskich).
Z pewnością Forum Młodych to ważne wydarzenie w życiu całego stowarzyszenia. Podobnie jak w ubiegłych latach dało możliwość przemyślenia wielu kwestii ważnych dla współczesnej młodzieży. Pozostaje mieć nadzieję, że przyniesie dobre owoce wśród uczestników również w codziennej pracy nad sobą oraz zachęci do jeszcze bardziej czynnego zaangażowania na rzecz dobra wspólnego, nie tylko w ramach stowarzyszenia.
Jerzy Żochowski HR

"Na mój honor..."

Pod koniec listopada oraz na początku grudnia, dwaj wędrownicy z Kręgu Świętego Wojciecha złożyli swoje Przyrzeczenia Harcerskie. Eryk w Klebarku Wielkim, natomiast Łukasz w Toruniu. Witamy ich w naszej wielkiej rodzinie harcerskiej! I cieszymy się z Waszego zobowiązania :)

Przyrzeczenie Harcerskie jest najważniejszym momentem w życiu każdego harcerza. Wszelkie obowiązki oraz zobowiązania, które harcerze i szefowie podejmują, wynikają z tego złożonego prz.wsz. przed Bogiem Przyrzeczenia. Słowa:
"Na mój honor, z łaską Bożą przyrzekam: całym życiem służyć Bogu, Kościołowi, mojej Ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej, nieść w każdej potrzebie pomoc bliźnim oraz przestrzegać Prawa Harcerskiego" stały się również zobowiązaniem Eryka i Łukasza. Warto wypowiedzieć te słowa i walczyć każdego dnia o ich realizację - przyzna to każdy harcerz, który o to walczy z przekonaniem.

środa, 20 listopada 2013

Zastępowi w Sopocie

11 listopada 2013 roku. Godzina 4 w nocy. Kilkunastu młodych mężczyzn, czując na policzkach podmuchy wiatru, słysząc nad sobą trzepotanie biało-czerwonych flag, wiszących na dużym krzyżu, widząc na horyzoncie wody Zatoki Gdańskiej i światła statków... śpiewa hymn Polski. Wiedzą, że nie robią tego na pokaz, wiedzą, że nikt tego nie widzi. Robią to z porywu serca, oddając Bogu opiekę nad naszą Ojczyzną.


Kilka godzin później msza święta w sopockiej parafii pw. Ducha Świętego. Większość obecnych to starsi mieszkańcy parafii. Skauci Europy w mundurach, ze sztandarem, służą z pełną asystą. To nic, że w połowie mszy gasną węgliki... Już wychodząc, kilka pań dziękowało im za obecność. A przed wejściem do kościoła jakież zdziwienie na ich twarzach, mieszkańcy zaczynają zadawać pytania: kim jesteście? A skąd przyjechaliście? A co oznacza ten czarny kolor na sztandarze? Za chwilę słyszą słowa zachwytu... Po kilku minutach do stojących podchodzi starsza pani, ciężko się porusza podpierając laską, uśmiecha się od ucha do ucha, widać w oczach szklące się łzy. "Mam 94 lata, przeżyłam Powstanie Warszawskie, z 4-letnią córką udało nam się uciec, syn zginął, nie wiedziałam, że dożyję tak pięknej chwili i was zobaczę. Aż płakać mi się chce ze wzruszenia..."

Nieważne wszystkie inne wydarzenia całego weekendu w Sopocie, nieistotne to, że przybyli wszyscy zastępowi 9-ciu Samodzielnych Zastępów z północnej Polski. Dla tej pani, ale też dla każdego z nas bardzo ważny był ten moment, moment, który być może zmieni nasze życie. W życiu 94-letniej kobiety niewiele on zmieni, ona na tej ziemi przeżyła swoje. A na tych młodzieńców czeka życie... Jak je przeżyją? 

Spotkaliśmy się w Sopocie 8 listopada z wielu powodów: aby podsumować cykl I, ocenić zastępy biorące udział w Wielkiej Grze Eurojamowej, omówić zadania na cykl II, nauczyć się robić odlewy, zwiedzić Sopot, spotkać się z Ojcem Bertoldem, pobyć w swoim gronie - zastępowych i czołowych Samodzielnego Zastępu Zastępowych 0 Puszczyk. Niezapomniany biwak za nami, przed nami - kolejne cele, które pomogą nam i naszym podopiecznym podążać ku świętości...

piątek, 8 listopada 2013

10000!!!

Zaraz zamiast czterech, będzie pięć cyfr w naszym licznikiu!!! Kto będzie 10-tysięcznym gościem, niech się zgłosi, będzie nagroda :D

środa, 6 listopada 2013

Wędrówka na Zamek

Wrzosy - Barbarka - las nad Strugą - Zamek Bierzgłowski - pole nad kanałkiem - las - Barbarka - Wrzosy. Taką oto pętlę pokonaliśmy podczas wędrówki kręgu Świętego Wojciecha. Wybrało się na nią siedmiu żądnych przygody mężczyzn: Michał, Łukasz i Sebastian z Torunia oraz Janek, Filip, Maciek i Mikołaj z Tczewa. 

Dźwigając wszystko na plecach, nie wiedząc do końca gdzie się idzie, nie wiedząc, jaką przygodę można spotkać za najbliższym drzewem, w atmosferze spokojnej radości i modlitwy, wędrowaliśmy do Zamku Bierzgłowskiego. Chcieliśmy zdążyć przed zachodem słońca, aby obejrzeć zamek. Niestety, uniemożliwił nam to kurczak... Dzięki współpracy kucharza ze skarbnikiem, obiad jedliśmy około trzech godzin ;)
Wcześniej mieliśmy chwilę zadumy nad Pismem Świętym podczas Godziny Drogi w miejscu pamięci na Barbarce, gdzie zginęło około 500 mieszkańców Torunia i okolic podczas II wojny światowej.
Do Zamku Bierzgłowskiego dotarliśmy po godzinie 19, Maciek opowiedział nam jego historię, po czym udaliśmy się na poszukiwania miejsca na nocleg. Okazało się, że mamy...dwa takie same namioty :) Dzień podsumowaliśmy Radą Kręgu. Nie zapomnielismy o zmianie czasu! Dzięki temu, ze spaliśmy godzinę dłużej, wyspaliśmy się i z nowymi siłami ruszyliśmy w drogę powrotną. Przez pewien czas szliśmy "na czuja", mniej więcej kierując się w stronę Wrzosów. Już myśleliśmy, że nie ma szans zdążyć na południową Mszę Świętą, ale nagle odkryliśmy, że już jesteśmy "na mapie" i to w całkiem dobrym miejscu :) Dotarliśmy do kościoła Świętego Antoniego... 3 minuty przed rozpoczęciem Mszy, która zakończyła tą długo oczekiwaną wędrówkę.

ZZ warszawski w Toruniu

W ostatni październikowy weekend do Torunia przybyli goście z Warszawy... Pod wodzą drużynowego Mateusza, przyjechali zastępowi 7. Drużyny Warszawskiej. Jeszcze kilka lat temu, SZ 33 Bóbr oraz SZ 70 Bocian jeździły z nami na obozy PuSZczy... Dziś, wraz z Borsukiem, tworzą mocną drużynę, o czym mogliśmy się przekonać... A jak zostali przyjęci, opowiada Mateusz:

Ostatni weekend to nic innego jak ZZ w Toruniu. Pojechali zastępowi + czołowi w sumie 7 osób łącznie z szefami. Wyjazd był baaaardzo emocjonujący już od samego początku. Po przyjeździe myśleliśmy, że będziemy mieli możliwość rozpakowania się i dopiero ruszymy na grę nocną. Nic bardziej mylnego ! Podchodzi do nas harcerz i mówi, chodźcie zaprowadzę Was do miejsca, gdzie będziecie nocować. Po czym podchodzi do nas 3 dresów, pytają się o zapałki, po chwili otaczają naszego ziomka i kradną telefon. A ZZ co ?! Stoi, tak nas wryło ! Jak się później okazało był to element gry, swoją droga odważne chłopaki, że starują w 3 do 8-osobowej grupy  Na ZZ-cie oddaliśmy się też innym rozrywkom jak gra w bilarda, ping-ponga czy piłkarzyki. Lecz był też moment na połączenie sił i zmierzenie się w zastępach w Osadników, oraz obejrzenie dobrego filmu: "Odważni" -> POLECAMY GORĄCO ! W niedzielę byliśmy na Mszy, po czym zaproszeni do Państwa Pałamarz-Podgórnych na herbatę nie mogliśmy, nie skorzystać. Później wspólnie ruszyliśmy na Stare Miasto, by zaczerpnąć nieco widoków i wiedzy o mieście Kopernika. 
                                      Mateusz S., drużynowy 7.Drużyny Warszawskiej


wtorek, 5 listopada 2013

Chojnicka tratwa jednoosobowa

19.10.2013 roku odbyła się zbiórka, na której postanowiliśmy wykonać zadanie i zbudować tratwę! Spotkaliśmy się w Chojniczkach nad jeziorem Niedźwiedź. W zbiórce uczestniczyli Miłosz, Arek, Patryk, Hubert i ja. Bartek niestety nie mógł (dodatkowo Miłosz przyprowadził Zuzię, która nie miała klucza do domu, czy coś takiego... Nie wiem dokładnie). Tratwę zbudowaliśmy z patyków i z pustych baniek. Budowę zaczęliśmy od związywania patyków, które znaleźliśmy w lesie obok jeziora. Gdy już je związaliśmy i powstała jednolita powierzchnia, to na spodzie przymocowaliśmy puste baniaki. Łączna suma baniek wynosiła około 70 litrów, gdyż tyle dało radę zabrać na skutery. Najpierw próbowaliśmy przy mniejszej ilości baniaków, ale wodowanie skończyło się niepowodzeniem, ponieważ wpadłem kilka razy do zimnej wody, a to nie było przyjemne. To był ranek i temperatura wody wynosiła 5 stopni ;). Po kilku próbach mocowania baniaków i rozmieszczaniu ich na powierzchni tratwy, wodowanie się udało!! Tratwa utrzymywała się na wodzie razem ze mną, ale czuć było, że jeszcze chociaż 10 litrów powietrza by się przydało, ale nie mieliśmy więcej. Wodowanie nie trwało godzinę, ponieważ było nam zimno (głównie mi), ale miałem rzeczy na przebranie, ponieważ się przygotowałem na niepowodzenie i na to, że nikt inny nie będzie chciał testować tratwy... Tratwa wymagała poprawek, ale skoro się utrzymywała na wodzie razem ze mną, to wystarczało.
                                                       Tobiasz P. zastępowy SZ 53 Szerszeń z Chojnic

Dziki Zachód nie jest dziki!

We wtorek, 22 października odbyło się spotkanie w szczecińskiej parafii pw. Przemienienia Pańskiego. Spotkanie zorganizował nasz nowy wędrownik ze Szczecina - Rafał.

Na spotkanie przybyli zainteresowani rodzice, a wśród nich Kasia - ostatnia zastępowa ze Szczecina, która pełniła swą funkcję...10 lat temu. Było dużo pytań, na które staraliśmy się odpowiedzieć. Ziarno zostało zasiane. Rodzice wyszli ze spotkania, mając świadomość, kim są Skauci Europy i jaki jest ich cel. Mamy teraz czas do wiosny, aby znaleźć chętnych do poprowadzenia Gromad wilczków :)